wiedzaiswiat.npx.pl
Strona Główna Artykuły Download Linki Kategorie Newsów Kontakt Szukaj Marzec 28 2020 18:09:54
wersja językowa
Człowiek
ewolucja człowieka
europejczyk paleolitu
zlodowacenie Würm
epoka brązu
epoka kamienia
prehistoryczne drzewo genealogiczne
skamieniałości a ewolucja
ślady przeszłości
W czym tkwi nasza wyjątkowość?
od futra do . . . futra
tajemnice hobbitów
Czas geologiczny a paleontologiczne metody odtwarzania ewolucji
początki naczelnych
australipithecus
Homo
śladami ewolucji
Ardi
antropogeneza
neandertalczyk wciąż zaskakuje
cywilizacje
kultura Vinča
nieznane miasto Majów
Starożytne Indie
skalne miasto
Çatalhüyük
Chiribaya
Sumerowie
Olmekowie - chronologia
Olmekowie
religia Olmeków
rytualne ofiary z ludzi
Majowie - historia w zarysie
Majowie i ich wierzenia
Palenque - wizytówka Majów
filmy
starożytni kosmici - dowód
Poszukując początkó człowieka - wykład Louise Leakey
odyseja rodzaju ludzkiego
tajemnice Majów
początki cywilizacji Majów
prawdziwa Atlantyda
ciekawostki
wielcy i sławni
kobiety
Archeologia i pokrewne
ogólnie
POLSKI TOP 2010
Sukcesy polskich archeologów w 2010 roku
największe odkrycia 2010
słownik archeologiczny
historia archeologii
metody badawcze
DNA z płytki nazębnej
metody datowania w archeologii
wydarzenia
średniowieczny gród w Giecznie
Must Farm
Pierwsze datowanie wikińskiej fortecy
Świątynia Hatszepsut w internecie
nieznane miasto Majów
pałac królestwa Kusz
ludzkie szczątki na poznańskiej budowie
Malowidła z Krainy Wąwozów
grobowiec w Aspen
rysunki z Nazca
najstarszy polski pochówek
Ceratopsy w Korei Płd.
Odkryto tajemnice grobowca sprzed 5 tys. lat
Indianie odkryli Europę
Rzymska łaźnia w Jerozolimie
Luba w Luclear-Art
archeologia podwodna
Heraklejon
norweski projekt
kraina MU
pierwowzór Nautiliusa
podwodna archeologia
gościnny wrak
paleontologia
niedźwiedzie jaskiniowe
mamut z Wysp Lachowskich
skamieniałości a ewolucja
wikingowie w Ameryce
wikingowie w Ameryce cd.
Z Afryki do Europy przez tysiące lat
białko sprzed milionów lat
linki
muzea archeologiczne
wydziały i instytuty
Genetyka
podstawy
struktura DNA
co z tym genem?
kod genetyczny
śmieciowe DNA
problematyczny uracyl
w służbie medycyny
odporność na HIV
badania genetyczne w onkologii
potomstwo dwóch ojców
enzymy żab w walce z białaczką
gen starości
pigułka młodości
genetyka roślin
GMO w rolnictwie
sposób na globalne ocieplenie
ciekawostki
badania genetyczne dawnych mieszkańców naszych ziem
teoria przerywanej równowagi
gen bólu głowy
Ziemia
geologia
główne jednostki geologiczne Europy
od Rodinii ...
słownik geologiczny
wulkany
budowa wnętrza Ziemi
ruch kontynentów
historia Ziemi
od Rodinii ...
Ziemia - alternatywy
Ziemia - alternatywy cd
podział dziejów Ziemi
żyjąca planeta
prądy i wiry
Oczyszczanie powietrza ogrzewa Ziemię
kambryjski wybuch życia
najstarsza woda na świecie
Jaskinie krasowe
sposób na globalne ocieplenie
Lustra i sztuczne wulkany ratunkiem dla Ziemi?
linki
muzea geologiczne
organizacje
wydziały i instytuty
strony prywatne
filmy
Pompeje Dalekiego Wschodu
wiek głupoty
Ziemia - alternatywy



Ziemia - alternatywy




Ostatnio natrafiłam na ciekawy artykuł "Ziemia nie z tego świata" autorstwa Hazel Muir, niezależnej dziennikarki naukowej z Tunbridge Wells w Wielkiej Brytanii, która opierając się na rozważaniach Neila Comisa, astrofizyka z University of Maine w Orono, rozpatruje hipotetycznie różne scenariusze zdarzeń, dotyczące naszej planety.
Pod uwagę bierze różne wersje m.in. Ziemi bez Księżyca, Ziemi z dwoma naturalnymi satelitami, Ziemia plus Księżyc lub zatrzymująca się pozbawiona rotacji.
Wiadomo, iż nasz jedyny naturalny satelita powstał w wyniku zderzenia Ziemi z obiektem wielkości Marsa (Teja) ok. 4,5 mld lat temu. Młody Księżyc, uformowany z "powypadkowych okruchów" początkowo krążył w odległości ok. 1/10 dzisiejszej odległości od Ziemi, mając na nią zasadniczo większy wpływ - np. większe pływy.
Długość ziemskiej doby wynosiła wówczas ok. 8 godz., z biegiem czasu (i ucieczki Księżyca) wydłużając się do 24 godz. w dniu dzisiejszym.



Scenariusz - Ziemia bez Księżyca

Ale historia mogła się potoczyć zupełnie inaczej - do kataklizmu mogło nigdy nie dojść i Księżyc mógł się nie uformować.
Jaki miałoby to wpływ na Ziemię i jej ewolucję?
Z pewnością zabrakłoby głównego "winowajny" pływów, a siły wywołujące je pochodziłyby od Słońca, co osłabiłoby również ruch rotacyjny Ziemi i wydłużyło dobę z 8 do 12 godzin.

Zgodnie z Szacunkiem "wkład" Tei w masę Ziemi stanowi ok. 10% jej dzisiejszej masy. A zatem - gdyby nie doszło do zderzenia, siła ciężkości na Ziemi byłaby ok. 10% słabsza - bylibyśmy lżejsi, z czego z pewnością niektórzy by się cieszyli. Ale czy napewno?
Prawdopodobnie bliskim oddziaływaniom Księżyca zawdzięczamy pojawienie się życia na Ziemi. Młody Księżyc powodował pływy tysiąc razy wyższe od dzisiejszych i najprawdopodobniej zalewanie kontynentów przez oceany, wzbogacając w ten sposób morza w minerały wypłukiwane ze skał, przyczyniając się w ten sposób do powstania "pierwotnej zupy", w której narodziło się życie.
Czy zatem bez księżyca na ziemi nie byłoby życia?
Według Cominsa prawdopodobnie życie mogłoby się pojawić, lecz miałoby niewiele wspólnego z tym, jakie znamy - nie byłoby zwierząt przystosowanych do życia w nadmorskich zbiornikach wodnych, ani też polujących przy poświacie Księżyca, czy używających jej do nawigacji.
Małą pociechą pozostaje fakt, iż z pewnością nie byłoby w takim świaecie lunatyków, gdyż zupełnie nie wiadomo w jakim kierunku podążyłaby ewolucja.

Ale brak Księżyca miałby dla Ziemi inne, dalej idące konsekwencje. Grawitacja Księżyca bowiem stabilizuje obroty Ziemi. Jej brak spowodowałby większe przechylenie się Ziemi i w efekcie zaczęłaby się poruszać podobnie jak Uran na boku.
Raczej trudno to sobie wyobrazić, ale w ciągu roku Słońce przechodziłoby z jednego bieguna na drugi i spowrotem,co wymusiłoby stałą migrację wszystkich żywych istot w ucieczce przed ciemną, mroźną stroną globu.



scenariusz - Ziemia + dwa Księżyce

Bo niby dlaczego nie? Przecież ze "śmieci" pozostałych po zderzeniu mogły uformować się nie jeden, lecz dwa księżyce.
Czy dziś moglibyśmy oglądać dwa, zamiast jednego srebrnego oblicza? Najprawdopodobniej nie. Na długo bowiem przed tym, zanim pojawiły się na Ziemi złożone formy życia (a co dopiero człowiek) siły grawitacyjne księżyców doprowadziłyby do ich kolizji.
Niesamowicie znikoma szansa powstania i utrzymania się do dziś drugiego księżyca byłaby tylko wówczas, gdyby powstał w wyniku kolizji dwuch innych ciał zabłąkanych w pobliże Ziemi. Gdyby znaczna część energii kinetycznej została przeniesiona na jego towarzysza, który następnie oddaliłby się daleko w kosmos, wówczas istniałaby szanasa, iż nasz drugi księżyc osiadłby na stabilnej orbicie wokół Ziemi.
Czy wówczas wreszcie moglibyśmy się cieszyć, zgodnie ze starym przysłowiem, iż od przybytku głowa nie boli? Cóż...

Grawitacja naszego nowego Księżyca (nazwijmy go N) wywołałaby gigantyczne pływy i aktywność wulkaniczną, a nad Ziemią wisiałaby ciemna chmura pyłu. Wszystko to spowodowałoby masowe wymieranie istniejących organizmów.
Spokój zapanowałby dopiero w kilka lat po "ucieczce" towarzysza Księżyca N. Ale czy życie nie musiałoby zaczynać od początku? Mało prawdopodobne, by powstały formy znane nam dzisiaj.

Jednak jeśli ktoś miałby na tyle szczęścia, by przeżyć pojawienie się Księżyca N?
Przy założeniach, iż byłby tej samej wielkości co pierwszy, z tą samą płaszczyzną i kierunkiem orbity, lecz "zakotwiczony" o połowę bliżej - możnaby go podziwiać co 10 dni, dwa razy szerszy i cztery razy jaśniejszy od pierwszego. Pełnia obu księżyców jednocześnie z pewnością robiłaby wrażenie i ... oj, lunatycy musieliby mocno mieć się na baczności!

Ale w natyrze nie ma nic za darmo, ani nic na stałe.
Odległości pomiędzy Ziemią i Księżycami, a co za tym idzie zmienne siły grawitacyjne powodowałyby ugniatanie Księżyca N, utrzymując jego wnętrze w stanie płynnym, pobudzając do aktywności geologicznej.
Comins opisuje:
"Ależ to by było spektakularne. Na tym księżycu widać byłoby jarzące się rzeki i lawy."
Niestety, nigdy nie ma tak, żeby coś było tylko piękne, bez żadnego ale...
W tym przypadku istniałoby prawdopodobieństwo "wypluwania" przez Księżyc N części roztopionej skały w przestrzeń i wprost na Ziemię, fundując spektakle "spadających gwiazd".

Interakcja pomiędzy Księżycem a Ziemią powoduje "ucieczkę" Księżyca o 3,8 cm rocznie. Księżyc N oddalałby się szybciej i po ok. 1,5 mld lat doszłoby do nieuniknionej kolizji z pierwszym Księżycem, dosłownie zasypując Ziemię gradem odłamków, co z pewnością spowodowałoby kolejne masowe wymieranie.

Jak więc wynika z dotychczas rozpatrywanych scenariuszy, rzeczywista opcja wydarzeń jest dla nas najszczęśliwszą wersją.





cdn.










Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
kontakt

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
religie
buddyzm
najnowsze
wszystkie
hinduizm
najnowsze
wszystkie
chrześcijaństwo
najnowsze
wszystkie
syberia
najnowsze
wszystkie
Europa
najnowsze
wszystkie
Azja
najnowsze
wszystkie
inne
najnowsze
wszystkie
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 80
Najnowszy Użytkownik: Andrewpaike
udostępnij


647195 Unikalnych wizyt

Powered by: PHP-Fusion v6.01.6 | Theme DX-Dark by: Daemon-X

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashionideas.icu